FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy
Statystyki Album Download Rejestracja Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: fatboy
2009-02-04, 15:15
Czy warto być nauczycielem?
Autor Wiadomość
caith 
Newbie

Rok studiów: 4th
Wiek: 27
Dołączyła: 11 Lip 2008
Posty: 24
Wysłany: 2009-03-09, 09:38   

możesz iść uczyć klasę angielską w moim byłym liceum - cud, miód i orzeszki: zero patologii, dzieciaki zawsze dzień dobry powiedzą, przygotowane przychodzą i jeszcze biją się o piątki :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
lubliner2 
Intermediate User
wydanie pozniejsze

Rok studiów: sympatyk;)
Kierunek: inny
Dołączył: 12 Kwi 2008
Posty: 73
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2009-03-09, 10:48   

dzieki, takie cos to mi odpowiada.Zastanowie sie , a tak w ogole to chcialbym poszukac czegos w lublinie
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
mangusta 
Intermediate User


Rok studiów: 5th
Wiek: 31
Dołączyła: 20 Gru 2007
Posty: 90
Wysłany: 2009-03-09, 15:20   

no to albo w prywatnej szkole, albo zasadzić się na etat w którejś ze szkół z większą renomą... choć tutaj ciężko, bo zazwyczaj jak nie ma etatu to długo nie będzie, chyba że jakiś nauczyciel zmieni miejsce pracy, ale to się rzadko zdarza.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
lubliner2 
Intermediate User
wydanie pozniejsze

Rok studiów: sympatyk;)
Kierunek: inny
Dołączył: 12 Kwi 2008
Posty: 73
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2009-03-09, 15:52   

Ciezka z ta praca teachera niestety.Z korkow to ciezko przezyc.Ale cos mi sie podoba to co robia Panowie na tyflodydaktyce u prof.Marka.Komputer plus angielski.Fajna kwestia
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
mangusta 
Intermediate User


Rok studiów: 5th
Wiek: 31
Dołączyła: 20 Gru 2007
Posty: 90
Wysłany: 2009-03-09, 16:11   

hahaha, chłopie, tyflodydaktyka to nie nauczanie ludzi angielskiego przez komputer...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
lubliner2 
Intermediate User
wydanie pozniejsze

Rok studiów: sympatyk;)
Kierunek: inny
Dołączył: 12 Kwi 2008
Posty: 73
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2009-03-09, 18:56   

wiem i czytaj uwaznie.ta praca ma zwiazek z adaptacja materialow dla blindow a na czym to sie robi jak nie na kompach? na reku.Boze co za ludz
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
mangusta 
Intermediate User


Rok studiów: 5th
Wiek: 31
Dołączyła: 20 Gru 2007
Posty: 90
Wysłany: 2009-03-09, 23:12   

wiem na czym to polega, nie po to jestem na tym na proseminarium ;)











offtop, to the point
Ostatnio zmieniony przez MACIEK 2009-03-10, 19:40, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
itanka 
Newbie
70% of water


Rok studiów: 3rd
Kierunek: FA r.III, PGG r.V
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2009
Posty: 10
Wysłany: 2010-10-14, 00:39   

Reaktywacja.
Warto. Utrzymanie dyscypliny nie jest jakimś wielkim problemem jeśli taki nauczyciel/wychowawca potrafi dobrać odpowiednie metody i techniki. Wcale nie te wypracowane, ale też własne, alternatywne. Dzieciaki zawsze w pierwszej kolejności niejako "testują" nowego nauczyciela i starają się dowiedzieć "co i na ile im wolno". Fakt, nauczycielką 'przedmiotową' nigdy nie byłam, ale po 4-letniej praktyce (i nie z konieczności odbywania praktyk!) pracy z dziećmi i młodzieżą muszę przyznać, że jest to niezwykle wdzięczna praca. Prowadziłam zajęcia sportowe, z zakresu sztuki/plastyki oraz typowo wychowawcze (do jakichś wyższych wartości). Byłam wychowawcą na półkoloniach, koloniach i obozach, w TPD i MDK, zarówno w ramach praktyk, jak i normalnej /płatnej/ pracy.

Niestety w dzisiejszych czasach jako pierwszą do pokazania i stosowania wykorzystuje się dyscyplinę, a może raczej polecam ją wykorzystywać. Trudno o inny wybór. Dopiero potem można wychowankom po trosze odpuszczać. I z miłością, do diabła:) Pogłaskać, przytulić (chociaż dla chłopca pogłaskanie może być kompromitacją i karą na tle klasy). Właściwie każdy zastosowany krok i etap trzeba 10 razy przemyśleć. Wpadek i tak nie unikniemy:) Nigdy nie zapomnę jak pierwszy raz przy dzieciakach jakieś przekleństwo mi się wyrwało:) Bynajmniej nie jest to najgorsza rzecz jaka mi się przydarzyła...

Zachęcić uczniów do pracy da się poprzez ciekawostki, poprzez znajomość ich języka, obyczajów, dawanie przykładu, przez pryzmat ICH ZAINTERESOWAŃ. To nie tylko komputery, to w dużej mierze muzyka, która odpowiednio wykorzystana może posłużyć jako środek czy temat przewodni prowadzenia lekcji. Tutaj ogromną rolę pełni NASZA kreatywność. Nasze zainteresowania również mogą być ciekawym punktem odniesienia dla młodzieży, o ile 1)pokrywają się z zainteresowaniami dzieci, 2)stanowią opozycję do zainteresowań dzieci i źródło informacji o nauczycielu - coś, co może w jakiś sposób 'zaimponować'.

Co więcej, niezwykle trudną rzeczą jest traktowanie dzieciaków "równo". Zawsze ma się ulubieńców i takich, których się nie cierpi. I za żadne skarby świata nie wolno tego okazać, i trzeba być sprawiedliwym... Ech;/ Walka z telefonami komórkowymi, wulgaryzmami, ekspresją seksualną młodzieży i... rodzicami może stać się niezwykle demotywująca. Istna gehenna. Jest naprawdę ciężko, ale WARTO. I zdania nie zmienię, co zapewne wynika z kwestii posiadania optymizmu pedagogicznego... Mam szczerą nadzieję, że w tym roku znów mnie poproszą by z małymi bestiami pracować :P
_________________
:)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by PiotreQ9 from www.HeavyMusic.org